Język niemiecki to jeden z bardziej rozpowszechnionych języków świata. Mówią nim nie tylko Niemcy, ale również Austriacy. Jak bardzo austriacka odmiana różni się od klasycznego Hochdeutsha?

Wiele osób sądzi, że różnice dotyczą jedynie akcentu oraz znaczenia niektórych słów. Tymczasem okazuje się, że całkiem niemało można ich dostrzec również w gramatyce. Austriacką odmianę języka niemieckiego charakteryzuje w wielu wypadkach inny rodzaj rzeczownika. Najlepsze przykłady to:

  • das E-mail w Austrii i die E-mail w Niemczech
  • das Joghurt w Austrii i der Joghurt w Niemczech
  • der Akt w Austrii i die Akte w Niemczech

Różnice nie ominęły również słownictwa. I tak Austriacy niezwykle często sięgają po „Grüß Gott!” – pozdrowienie, które można przetłumaczyć na język polski jako „Szczęść Boże!”. W przypadku Niemiec stosowane jest ono bardzo rzadko. Zamiast niego Niemcy pozdrawiają się, mówiąc „Guten Morgen” lub „Guten Tag” – w zależności od pory dnia. Austriackie „Powidl” to powidła, które Niemcy nazywają, używając słowa „Pflaumenmus”. Generalnie przyjmuje się, że z historycznych względów (Cesarstwo Austro-Węgierskie) austriacki ma o wiele więcej wspólnego z językami słowiańskimi czy węgierskim, podczas gdy w niemieckim te wpływy są o wiele mniejsze.

Różnice między austriacką odmianą niemieckiego a językiem używanym przez Niemców są jeszcze większe, jeśli przyjrzymy się poszczególnym dialektom. Tutaj różnice są czasami tak duże, że jakakolwiek komunikacja pomiędzy mieszkańcami na przykład Grazu i Hamburga może być wbrew pozorom dość trudna.