Język białoruski i rosyjski – podobieństwa i różnice

1480
Białoruś Rosja

Wiele osób mylnie twierdzi, iż język białoruski i rosyjski to „praktycznie jedno i to samo”. Choć u naszych wschodnich sąsiadów na porządku dziennym jest posługiwanie się obydwoma językami, to jednak mają w sobie istotne różnice. Co jest podobnego w języku białoruskim i rosyjskim, a gdzie można dostrzec różnice? Na te pytania odpowie nam Władysław, 26-letni Białorusin mieszkający od 3 lat w Polsce. Zarówno język białoruski, jak i rosyjski zna biegle, nie można więc prosić o rzetelniejsze źródło wiedzy.

Nie da się ukryć, iż od 1994 roku prowadzona polityka rusyfikacji Białorusi coraz silniej wypiera tożsamość narodową. Klarownym przykładem jest wymiana języka białoruskiego na rosyjski, który – choć jest podobny – niesie szereg różnic. Tendencja ta się przyjęła, wskutek czego w 2018 roku 74% populacji używała rosyjskiego jako pierwszego języka, a niespełna 12% białoruskiego. Skąd taki wynik?

Po części jest to kwestia wygody, generalnie więcej osób mówi w języku rosyjskim, przez co łatwiej się dogadać za granicą. Jest większe prawdopodobieństwo, że ten język rosyjski zostanie zrozumiany w Polsce, na Ukrainie czy w innych państwach dawnego Bloku wschodniego, niż jeśli zaczniesz mówić po białorusku. No ale trzeba to jednak oddać – w 1995 roku mieliśmy referendum co do wprowadzenia rosyjskiego jako języka równego z białoruskim. Wtedy to zostało przyjęte, ludzie zagłosowali na „tak”, chociaż nie wiadomo, czy Rosja jakoś nie namieszała przy głosowaniu, ale to są tylko moje domysły.

Czy można więc powiedzieć, że Białorusinom niejako obojętne jest, czy mówią po rosyjsku, czy też w swoim ojczystym języku?

Można tak to określić, w zasadzie nie jest to kwestia obojętności rozumiana jako niedbałość o coś, ale bardziej jako uniwersalność. Generalnie Białorusini dostosowują się do warunków, które obecnie rządzą kosmopolitycznym światem, globalizacją gospodarczą, a skoro język rosyjski bardziej sprawdza się na rynku, to korzystamy z rosyjskiego. Język białoruski traktujemy bardziej jako wartość, element folkloru, dziedzictwo kulturowe spotykane w miejscach tradycyjnych.

Używanie języka rosyjskiego w społeczeństwie białoruskim nie rodzi ze sobą żadnych konfliktów ani reperkusji. Zobacz, że jak pojedziesz na Ukrainę i tam spróbujesz rozmawiać po rosyjsku, to możesz zostać zwyzywany, a nawet pobity, bo posługujesz się „językiem okupanta”. Tego na Białorusi nie ma, mało tego – zakładając, że znasz tylko i wyłącznie rosyjski, dogadasz się z większą grupą ludzi. Szkoły także uczą w języku rosyjskim; zobacz na Mińsk, tam na ponad 200 szkół może z 5 edukuje po białorusku, reszta to rosyjski. Teoretycznie są to dwa pokrewne języki, ale mają między sobą kilka różnic.

Jakie więc są najważniejsze różnice między obydwoma językami?

Pierwszą różnicę można usłyszeć, jeśli przez chwilę porozmawiasz z osobą z Białorusi, a potem z osobą z Rosji. Białorusin będzie mówić twardo, u nas wstępują te wszystkie dźwięki typu „sz”, „dż”, „cz”, takie brzmiące szorstko. Język rosyjski tego nie ma, dlatego jakbyś na przykład napisał słowo „deszcz”, to Rosjanin to przeczyta jako „diesc”, Białorusin jako „djeszcz”.

Pozostając w obszarze fleksji, generalnie język białoruski jest łatwiejszy w zapisywaniu ze słuchu i w czytaniu. To, jak słyszysz coś po białorusku, tak to też zapisujesz – to jest łatwe, przyjemne i proste w używaniu. Język rosyjski takiego komfortu nie daje, częściej musisz się zastanawiać nad tym, czy literę „a” czytasz jak „a”, czy z przegłosem na „o”, tak samo z „e” – możesz to czytać jako „i”, jako „jy”, a też jako „e”, to wszystko zależy od słowa lub kontekstu.

Zwróć uwagę na nasz alfabet i porównaj go z alfabetem rosyjskim; rozumiem że dla osób z Zachodu, posługujących się alfabetem łacińskim może to wyglądać identycznie. Jeśli jednak zwrócisz uwagę na niektóre litery białoruskiego alfabetu, na przykład „u krótkie” (Ў), to zobaczysz, że takiej litery w rosyjskim alfabecie nie ma.

Ostatnią kwestię, na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest ortografia – w zasadzie język białoruski ma bardzo proste reguły pisowni, wymienności liter i innych zasad ortograficznych. Rosyjski pod tym względem jest nieco bardziej złożony, przez co łatwiej najpierw nauczyć się języka rosyjskiego, a potem białoruskiego niż na odwrót. Łatwo popełnić też błąd na zasadzie automatyzmu, jeśli piszesz coś po rosyjsku a myślisz po białorusku.

A podobieństwa?

Podobieństw jest znacznie więcej niż różnic, dlatego osoba z Białorusi bez problemu dogada się z osobą z Rosji; to trochę tak, jak Polak jadący do Republiki Czeskiej przy pomocy żywej gestykulacji porozumie się z lokalnym mieszkańcem. Dzieje się tak za sprawą grup językowych – białoruski i rosyjski to grupa języków wschodniosłowiańskich, przez co łatwo się dogadujemy.

Cyrylica to kolejny wspólny mianownik, tak naprawdę mamy dosłownie kilka różnic, między innymi to wcześniej wspominane „u krótkie”. Zdecydowana większość alfabetu jest bliźniaczo podobna, więc nauka liter rosyjskich spowoduje automatyczną znajomość liter białoruskich i na odwrót – znajomość liter białoruskich gwarantuje znajomość liter rosyjskich.

Mówiłem Ci wcześniej, że białoruski jest językiem twardszym niż rosyjski, ale tak w zasadzie to jedna z niewielu różnic w wymowie. Wspólnym mianownikiem jest między innymi sposób akcentowania pojedynczych wyrazów, jak i całych zdań. Nikt Ci nie zarzuci, że Twój akcent pada źle w rosyjskim, jeśli znasz zasady akcentowania po białorusku.

Kolejne podobieństwo, a w zasadzie identyczność zasad znajdziesz w regułach interpunkcyjnych. Wiesz, kiedy piszę po rosyjsku lub białorusku, zupełnie nie martwię się o to, czy postawiłem przecinek prawidłowo do zasad białoruskich, czy do rosyjskich. I w jednym, i w drugim języku interpunkcja jest identyczna, więc nie musisz się martwić, że nieprawidłowo zastosowałeś myślnik lub postawiłeś przecinek w nieprzeznaczonym do tego miejscu.

Jak widzisz przyszłość języka białoruskiego? Czy rosyjski całkowicie wyprze Wasz język? Jeśli nie – to kto w dużej mierze będzie używać białoruskiego?

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że mimo praktycznego i wygodnego podejścia do języka rosyjskiego, białoruski w żadnym stopniu nie jest gorszy, nie można dyskredytować któregokolwiek języka względem drugiego. Białoruski teraz jest traktowany jako żywy pomnik kultury, pewnego rodzaju nośnik tożsamości narodowej i pamiątka po dawnych czasach. Myślę, że nawet jeśli 100% osób na Białorusi zacznie się porozumiewać po rosyjsku, to wciąż będą ośrodki pielęgnujące białoruski i podtrzymujący „żywotność” tego języka.

Czy rosyjski całkowicie wyprze białoruski? Trudno powiedzieć, tak naprawdę wszystko zależy od postawy rządzących, a w zasadzie samego Łukaszenki. Kiedy Aleksandr doszedł do władzy, rozpoczął swoją sympatię prorosyjską, a proces rusyfikacji nabrał tempa, nie widzę więc powodu, by ten romans został nagle zakończony, tym bardziej w obecnych czasach [zależności gospodarczej Białorusi od Rosji]. Nasz język, nasza tożsamość i nasza kultura stały się narzędziem rozgrywki politycznej, myślę że to też jest powód, który skłonił ludzi do wyjścia na ulicę.

Pokuszę się o bezpieczne stwierdzenie: jeżeli Łukaszenko odda władzę teraz, to białoruski nie zginie; młodzi patrioci i osoby zaangażowane w kultywowanie tradycji białoruskich często używają tego języka „po złości” Putinowi. Jeśli tak się nie stanie, to na pewno nie dojdzie do całkowitego pogrzebania naszego ojczystego języka, ludzie by na to nie pozwolili. Nie postawiłbym swojego dobytku na którekolwiek rozwiązanie, trudno coś powiedzieć przy obecnych zawirowaniach politycznych i toczących się strajkach, jednak najprawdopodobniej będą te języki w dalszym ciągu funkcjonować obok siebie. Kto wie, może białoruski zostanie lekko zmodyfikowany, by nieco bardziej przypominać rosyjski.

Rate this post